Królewicz Polski wybrany rosyjskim carem


4 lipca 1610 roku pod Kłuszynem dowodzona przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego, składająca się głównie z husarii, polska armia pokonała kilkukrotnie liczniejsze wojska moskiewsko - szwedzkie.

Bitwa była pokłosiem wydarzeń, które miały miejsce po śmierci Iwana Groźnego i jego synów. Wygaśnięcie dynastii Rurykowiczów rozpoczęło walki o tron moskiewski pomiędzy bojarami i samozwańcami. W konflikt wmieszał się także Zygmunt III Waza, licząc na wzmocnienie swojej pozycji w walce o tron Szwecji.

Cztery dni po zwycięstwie armia Żółkiewskiego wyruszyła pod Możajsk, który poddał się bez walki. Z tego miasta hetman prowadził akcję propagandową, która w znacznym stopniu przyczyniła się do obalenia 27 lipca cara Wasyla Szujskiego. Żółkiewski postanowił wykorzystać obalenie Szujskiego i skierował swoją armię pod mury Moskwy, gdzie dotarł na początku sierpnia. Pozbawiony instrukcji królewskich hetman rozpoczął rokowania na własną rękę.

27 sierpnia S. Żółkiewski podpisał pod Moskwą z bojarami układ na mocy którego koronacja Władysława Wazy odbędzie się w obrządku prawosławnym, obywatele rosyjscy zachowają swoje obyczaje i podział stanowy, oba kraje podpiszą ze sobą wieczysty sojusz, Żółkiewski pozbędzie się Dymitra Samozwańca II, a wszystkie zdobyte przez Polaków zamki graniczne zostaną pod panowaniem carów. Następnego dnia na Dziewiczym Polu pod Moskwą tłumy mieszkańców złożyły przysięgę na wierność Władysławowi.

Postanowienia układu nie w pełni satysfakcjonowały Zygmunta III, który nie zamierzał respektować niektórych z nich - przede wszystkim chodziło o koronację Władysława według obrządku prawosławnego. Król nie zgadzał się także na to, aby Rzeczpospolita oddała Moskwie te miasta, które zajęła w trakcie wojny i ten traktat odrzucił. Mało prawdopodobne jest, aby sam pragnął zostać carem. Na pewno nie chciał zgodzić się na wydanie swojego najstarszego syna na warunkach moskiewskich, bojąc się, aby nie podzielił on losu Dymitra I Samozwańca. Co prawda król zgodził się na objęcie tronu przez Władysława, ale po pewnym czasie rządów ojca. Z jednej strony było to niezgodne z układem hetmańskim zawartym 27 sierpnia, a z drugiej nie do wyobrażenia było, aby car chodził do kościoła katolickiego, a jego poddani do cerkwi.

W nocy 20/21 września 1610 roku oddziały Żółkiewskiego weszły do Moskwy (nie mylić ze zdobyciem!) w której zajęły Kreml oraz dwie dzielnice: Kitajgorod i Biełgorad. Hetman Żółkiewski 8 października wkroczył osobiście na Kreml, gdzie oczekiwała go duma bojarska.

Jednak kiedy do Moskwy dotarła wiadomość, że król nie akceptuje układów Żółkiewskiego z bojarami i sam chce zostać carem, wrogie nastroje wobec Polaków przybrały na sile. Odrzucenie układów hetmańskich przez polskiego króla doprowadziło do wybuchu powstania narodowo-wyzwoleńczego. W marcu 1611 r. polska załoga Kremla została oblężona przez zbuntowanych Rosjan. Oblężenie trwało do listopada 1612 roku i zakończyło się upadkiem polskiego garnizonu.

Kłuszyn i Moskwa okazały się pyrrusowym zwycięstwem. Państwu polsko-litewskiemu pozostały wielomilionowe należności do spłacenia czterem konfederacjom wojskowym. Zamiast królewicza Władysława na moskiewskim tronie zasiadła dynastia Romanowów, która za niespełna dwieście lat wymazała Rzeczpospolitą Obojga Narodów z mapy Europy. Ostatecznie wojna skończyła się w 1619 r. rozejmem w Dywilinie, na mocy którego Rzeczpospolita odzyskała ziemie smoleńską, siewierską i czernihowską. Kwestię praw Władysława do tronu carskiego pominięto milczeniem, który jednak do końca życia używał w swojej tytulaturze sformowanie "wybrany wielkim księciem moskiewskim".

I na koniec jeszcze ciekawostka. W powyższym tekście wielokrotnie przewija się słowo car. Pamiętać jednak należy, iż dyplomacja I Rzeczypospolitej nie uznawała rosyjskich tytułów monarszych (cara i imperatora) aż do 1764 roku, tytułując władców Rosji wielkimi książętami moskiewskimi.

Łukasz Kisielica


<<< powrót