Prasa konspiracyjna w Polsce w czasie II wojny światowej


Wojna i okupacja dokonały spustoszenia w dziedzinie polskiego słowa drukowanego. Plan zniszczenia polskiej kultury został opracowany jeszcze przed wybuchem II wojny światowej. Obejmował on nie tylko ziemie bezpośrednio wcielone do Rzeszy, jak Pomorze, Wielkopolskę i Śląsk, ale również centrum kraju, z którego otworzono Generalne Gubernatorstwo.

Jedną z metod niszczenia kultury było zlikwidowanie polskiej prasy, którą zastąpiono gazetami wydawaną przez Niemców w języku polskim. Były one pogardliwie nazywane "gadzinówkami".

Politykę władz niemieckich w stosunku do Polaków najdobitniej ukazuje pogląd Hansa Franka, wygłoszony 31 października 1939 r. na konferencji w Łodzi: "Cała organizacja rozpowszechniania wiadomości musi być zdruzgotana. Polakom nie należy pozostawić aparatów radiowych, żadnej prasy, która wyrażałaby pewne poglądy, lecz tylko informacyjne dzienniki [...]. Będzie rzeczą konieczną podawać Polakom pewne wiadomości za pomocą wielkich megafonów [...]. W większych miastach i na targach będą ustawione stałe megafony, które w oznaczonym czasie będą podawały wiadomości o sytuacji i rozkazy dla Polaków."

Już 15 września 1939 r. szef zarządu cywilnego Górnego Śląska, O. Fitzner, wydał zarządzenie, iż dalsze wydawanie ukazującej się tu do tej pory prasy oraz uruchomienie nowych tytułów może nastąpić jedynie po uzyskaniu specjalnego zezwolenia. W samej tylko Wielkopolsce okupant przejął około 300 drukarni, czyli 50% wszystkich zakładów poligraficznych w Polsce.

W Generalnej Guberni wydawanie prasy zablokowano rozporządzeniami, które miały stanowić nowe prawo prasowe. Rozporządzenia te stwierdzały, co prawda, tylko potrzebę uzyskiwania zezwolenia władz na uruchomienie prasy polskiej, faktycznie jednak zezwoleń tego rodzaju udzielono zaledwie w niewielu przypadkach.

Uwarunkowania te sprawiły, że powstanie prasy podziemnej stało się koniecznością. Pierwsze pismo konspiracyjne powstało już 19 września 1939 r. w Krakowie, drugim po Warszawie prężnym ośrodkiem wydawnictwa konspiracyjnego. Było nim "Polska żyje". Wydawane było przez powstałą z inicjatywy Tadeusza Jakuba Dobrowolskiego, Miłosza Sołtysa, dr Mieczysławę Dobrowolską, prof. Alfreda Koniecznego i innych grupę bojową "Silesia", której człon tworzyli byli powstańcy śląscy. Ta dwustronicowa gazetka wzywała społeczeństwo do zachowania postawy godnej Polaków i zamieszczała komunikaty radiowe o sytuacji w kraju. Pierwszym pismem podziemnym w Warszawie był "Monitor Informacyjny ZPN", który ukazał się 3 października 1939 r. Był to organ prasowy Związku Powstańców Niepodległościowych, który kontynuował swoje powstańcze tradycje w konspiracji.

W rozwijającej się konspiracji można wyróżnić dwa nurty. Jeden, związany z działalnością rządu emigracyjnego, reprezentowały organizacje wojskowe i polityczne, będące kontynuacją istniejących przed wojną stronnictw politycznych. Drugi obóz tworzyli komuniści, radykalni ludowcy, lewicowi socjaliści.

Prasa konspiracyjna podawała nie tylko prawdziwe informacje z frontów, przedstawiała wydarzenia polityczne, ale również kształtowała postawy oporu wobec najeźdźcy. Oprócz prasy również książki, broszury, plakaty, ulotki pełniły te same funkcje, uczestnicząc w walce z okupantem, świadcząc o niezłomnej postawie Polaków.

Podstawowymi źródłami uzyskiwania informacji przez redakcje gazet były:
- nasłuch radiowy,
- komunikaty prasowe,
- własne informacje - prywatne i dostarczane przez organizacje polityczne, z którymi pisma były związane.

Nasłuch radiowy opierał się głównie na audycjach BBC, "Głosu Ameryki", Radia Ankara, radiostacji alianckich, Radzieckiego Biura Informacyjnego oraz stacjach im T. Kościuszki i T. Szewczenki. Korzystano także z agencji prasowych: TASS, Reuters, UPI, AP, PA. Źródłem informacji dla redaktorów pism prowincjonalnych były konspiracyjne pisma o charakterze agencyjnym, które zawierały informacje z kraju i ze świata.

Techniki druku były bardzo zróżnicowane. Od pisemek pisanych ręcznie, aż po druki na nowoczesnych maszynach rotacyjnych. Dość często druk był kiepski, a przez to słabo czytelny.

Innym problemem było rozprowadzanie prasy. Jak niebezpieczne było to zajęcie, może świadczyć fakt, że na Pawiaku najwięcej aresztowanych było za kolportaż. Z reguły "trasa" pism wyglądała tak: tajna drukarnia -> punkt kontaktowy (kolportażowy) -> właściwy kolporter, którymi przeważnie były kobiety, zwane "dromaderkami".

Wydawnictwa konspiracyjne potrzebowały nakładów finansowych. Wydatki głównie szły na sprzęt, papier, farby, wykup pomieszczeń dla drukarni oraz zasiłki dla pracowników pozbawionych możliwości zarobkowania, którzy poświęcali się tylko i wyłącznie pracy przy tajnych pismach.

Czasy w jakich gazety były wydawane sprawiały, że przede wszystkim były to tygodniki, dwutygodniki i wychodzące rzadziej periodyki. W czasie II wojny światowej w Polsce ukazywało się 8 dzienników. Nakład wynosił od kilku do 50 000 egzemplarzy, przeciętnie wynosił 200 - 1000 egz. Należy pamiętać, że z jednego numeru korzystało nawet i kilkunastu czytelników. Częste było czytanie grupowe i przekazywanie "z ręki do ręki". Format musiał ułatwiać przenoszenie i ukrycie. Przeważnie wynosił on 18 x 12,5 cm lub 15 x 22,5 cm.

Tytuły pism, ze względu na ich obrazowość i charakter można podzielić na grupy:
- ideowo-polityczne - np.: sanacyjna "Myśl Państwowa", narodowa "Wielka Polska" czy pismo PPR "Trybuna Wolności",
- wyrażające niezłomność w walce z najeźdźcą - "Walka", "Wolność", "Niepodległość", "Reduta", "Barykada", "Szaniec", "Jutrzenka",
- charakter pisma - Biuletyn..., Głos..., Komunikat... .

Język gazet był komunikatywny, celowo wyrażał silne wrażenia emocjonalne, wzmacniał uczucia patriotyczne.

Wydawnictwa tamtego okresu spełniały wiele ważnych funkcji społecznych:
- świadczyły o trwaniu narodu, wyrażały chęć odzyskania niepodległości i wolności,
- były podstawowym źródłem informacji,
- pisma organizacji politycznych szerzyły założenia ideowe i programy polityczne, na tle których powstawało wiele różnić, przede wszystkim w stosunku do ZSRR, wewnętrznych spraw Polski powojennej, odpowiedzialności za klęskę wrześniową,
- były świadectwem ożywionej myśli politycznej Polaków,
- ukazywały pozytywne i negatywne wzorce osobowe, zwalczały kolaborację, potępiały alkoholizm, bandytyzm, spekulacje,
- dostarczały instrukcji jak sabotować rozporządzenia i działalność Niemców oraz jak prowadzić walkę z okupantem,
- przypominały wspaniałe chwile z historii Polski,
- dostarczały informacji społeczno-kulturalnych, oświatowych czy fachowych na różne tematy.

W Polsce ukazywało się najwięcej tytułów prasy tajnej w całej okupowanej Europie. Było ich ponad tysiąc. Mimo trudności jakie niosło ze sobą życie w okupowanym kraju, redakcje wydawnictw chciały nadać pismom charakter normalności. Gazety miały bogatą zawartość, posiadały wiadomości agencyjne, a także przegląd prasy krajowej i zagranicznej.


Bibliografia:

S. Lewandowska, Polska konspiracyjna prasa informacyjno-polityczna 1939-1945, Czytelnik, Warszawa 1982,

J. Jarowiecki, Konspiracyjna prasa w Krakowie w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1980,

J. Łojek, J. Myśliński, W. Władyka, Dzieje prasy polskiej, Warszawa 1988.


Łukasz Kisielica


<<< powrót